Kolorowy świat Alexandry

"Babę zesłał Bóg, raz mu wyszedł taki cud...coś innego przecież mógł"...tak napisał Sławomir Wolski długo po narodzeniu Alexandry Chmurko - Kulik, urodzonej 5 czerwca 1950 roku w Częstochowie, a obecnie zamieszkałej od dłuższego już czasu w Bottrop (Niemcy). Znak Bliźniąt cechuje jej uzdolnienia malarskie, rzeźbiarskie i krasomówcze od dziecięcych lat. Już wtedy wirowała niczym baletnica pomiędzy kolorami tęczowych smug.

.

 

Pasjonatka "zwariowana", a potem "zawirowana" w barwach zakochana wciąż i wciąż nie poprawna optymistka, która feriią barw określa uczucia, odczucia, rozterki, złość, ból, zazdrość, uśmiech i szczęście. Jej paleta wciąż świeci, tak połyskuje jak by za księżyc miała kochanka a słońce za dobrą wróżkę. Jeszcze nie kończy obrazu, a już nowymi pomysłami kreską maluje, notuje w kolorach wyobraźni.

 

 

Najtrudniej maluje Jej się smutek, ale dlatego, że radość wpisana jest w Jej życie. Czerwienie, pomarańcze, żółcie, ochry złote dodają Jej energii aby po wschodzie słońca malować nowy obraz, bo to Jej choroba, a choroba to hobby, a hobby to Jej pasja. Talentu Jej nie poskąpiono, odziedziczyła go po dziadku i ojcu, znanym architekcie. Oprócz malowania pisze wiersze i zapisuje swoje "złote myśli". Także fotografowanie sprawia Jej wielką przyjemność. Dzieciństwo spędziła w Częstochowie. Lata młodości w Krakowie, gdzie studiowała architekturę na Politechnice Krakowskiej. Tam też uczyła sie rysunku i malarstwa u prof. Krystyny Wróblewskiej.

Twórcza w poukładanym życiu, wciąż smakuje kolory życia, ma swoje marzenia i pasje ukryte w sercu. Kocha ludzi, zapach lasu i muzykę. Nieposkromniona, szalona, otwarta, czasami uparta. W zaciszu swojej kniei w rytmie wszystkich których kocha, po prostu tworzy. Stworzyła całe cykle swoich obrazów. Obrazy przestawiające kwiaty malowane są ich zapachem, utulone czarodziejską barwą kolorów. Jaśniejące i opromienione słońcem, kujące cierpkie, zabijające swoją słodkością, olśniewają kształtami. Osnute czarowną nicią pajęczą, wymuskane wiatrem....kuszą.  Jej Anioły są tak niewinne, czyste, przejrzyste, ludzkie w swej postaci, perły niebieskie, spadające...by być i pocieszać. Portrety Alexandry są mazane sercem i oczami duszy. Wyłapuje w nich piękno i radość. Pokazuje zadumę i smutek, nostalgię i wzruszenie, a także rozkwitające serce i uchwycony czar portretowanego. Jednym słowem zaglądając w oczy wymalowuje w nich charakter.  Alexandra Chmurko -Kulik maluje sercem, radością, uśmiechem i ciepłem. Jej Madonny to kolejny cykl obrazów w których widać lekarstwo na każdą ranę, pomoc we wszelakich kłopotach i pociechę w każdym utrapieniu. Maluje spontanicznie - emocjami, tak jak stosuje różne techniki w malarstwie, od pasteli, akrylu, airbushu do oleju. Kolorystka. Zainspirowana wierszami Przyjaciół zilustrowała obrazami tomik wierszy Urszuli Kochanowskiej - Bremer. Wcześniej poeta Waldemar Kostrzębski zauroczony kolorami jakimi potrafi barwić napisał kilka wierszy do Jej obrazów i odwrotnie ona studiując Jego poezję przeniosła ją na płótno. Alexandra Chmurko - Kulik malarka: normalna, zawirowana, wciąż zakochana, rodzinna, towarzyska i twórcza. Twórcza właśnie w poukładanym życiu wciąż smakuje i barwi to życie. Zawsze zaangażowana w akcje charytatywne, wiele swoich prac oddaje na szlachetny cel. Wystawia swoje prace. Miała wiele indywidualnych wystaw i wernisaży. Ostatnio pochłania ją praca nad wydaniem albumu, w którym zaprezentuje swoje prace w pięknej książkowej formie. Wciąż aktywna, pełna pomysłów, bo to Jej pasja – hobby - choroba....tak o sobie mówi.

 

Elzbieta-Barbara Gofman

 

Kontakt : Alexandra Chmurko-Kulik: E-Mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Więcej obrazów Alexandry można zobaczyć: http://www.piast-essen.de/alexandrakulik

oraz   http://www.pol-cafe.de/a.kulik