Polska zadymka kulturalna

15 – lecie działanności wybitnej animatorki kultury z naszego regionu Grażyny Słomki. Gratulujemy wytrwałości, życząc dalszych sukcesów.


W listopadzie popadamy w melancholijne nastroje, w życie codzienne wkrada się rutyna pracy czy szkoły. Kino jest jednak tym miejscem, które uwielbia nostalgiczne powroty, rozpamiętywania, wspomnieniowy tryb narracji. W otchłani prawdziwej jesieni cofnęliśmy się kilka kroków do światowej rangi postaci kultury polskiej. Przywołaliśmy chociaż na chwilę owo spojrzenie na rzeczywistość,  spontaniczność i aurę przygody intelektualnej.

.

Weekend to doskonała pora na spotkanie z dobrym kinem i dlatego z okazji roku Czesława Miłosza oraz Polskiej Prezydencji Rady Unii Europejskiej w Kinie Komunalnym i siedzibie Commedia Futura w Eisfabrik odbyło się, w dniach 4 – 6.11., w Hanowerze trzydniowe Wydarzenie Specjalne 9. Festiwalu Nowego Filmu Polskiego "Filmland Polen 2011" pt. POLSKA ZADYMKA KULTURALNA.


Impreza ta zorganizowana została przez Deutsch-Polnisches FilmForum e.V. Hannover przy wsparciu Konsula Generalnego z Hamburga Pana Andrzeja Osiaka oraz dzięki środkom pozyskanym z Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej (PISF).

W programie dwóch pierwszych dni w KoKi Hannover widzowie zobaczyli 2 filmy dokumentalne. Pierwszego dnia film Christine Jezior i Macieja Białobrzeskiego Ja wam to zagram o Wandzie Wiłkomirskiej, jednej z najwybitniejszych skrzypaczek polskich i światowych. A o tym, że jest to fascynująca, barwna osobowość, prawdziwe żywe srebro, porywający temperament, coś promiennego, mogliśmy się przekonać po projekcji w trakcie rozmowy z bohaterką filmu Panią Wandą i reżyserką Christine Jezior. Zresztą cała rozmowa toczyła się w trzech językach, a następnego dnia Pani Wanda spotkała się dodatkowo w Wyższej Szkole Muzycznej ze studentami klasy skrzypcowej prof. Krzysztofa Węgrzyna i udzieliła im indywidualnych konsultacji.

Drugiego dnia ze swoim filmem Komeda - muzyczne ścieżki życia (Komeda – a soundtrack for a life) na spotkanie do Hanoweru przyjechała z Berlina, po sukcesie na berlińskim Jazzfestival, reżyserka Claudia Buthenhoff- Duffy. Przedstawiła ona oryginalny filmowy esej na temat życia i twórczości wybitnego polskiego pianisty jazzowego i kompozytora muzyki filmowej Krzysztofa Komedy Trzcińskiego i dyskutowała z liczną, głównie niemiecką publicznością, odpowiadając widzom na wiele pytań i uwag.

Trzeciego dnia, w niedzielę odbył się w Eisfabrik Hannover w Galerii „Weiße Halle” prawdziwy maraton kulturalny. Już o godz. 15.00 z Panią Konsul Karolina Kowalską dokonaliśmy otwarcia biograficznej wystawy KRZYSZTOF KIEŚLOWSKI. ŚLADY I PAMIĘĆ z Muzeum Kinematografii w Łodzi. Częścią wystawy był także Still Alive – Film o Krzysztofie Kieślowskim - filmowy portret najwybitniejszego twórcy polskiego kina. Reżyserka Maria Zmarz-Koczanowicz podjęła w nim próbę wielostronnego pokazania swego bohatera z możliwie szerokiej perspektywy.

Wieczorem, obok Galerii, w siedzibie teatru Commedia Futura, dzięki filmom Czarodziejska góra. Amerykański portret Czesława Miłosza w reż. Marii Zmarz-Koczanowicz i Czasami życie bywa znośne Katarzyny Kolendy-Zaleskiej mieliśmy okazję obcować z prawdziwą poezją. Poznaliśmy naszych NOBILSTÓW w ich środowiskach: Czesława Miłosza w amerykańskim świecie akademickim Uniwersytetu w Berkeley i Wisławę Szymborską widzianą oczyma jej najbliższych przyjaciół, opowiadających o prywatnych aspektach jej życia: miłości, skutkach wygrania Nagrody Nobla, a także o wpływie, jaki wywarła na nich jej twórczość. Mieliśmy też szansę w Chwili z poezją usłyszeć wiersze tych artystów, czytane przez Petera Piontka, a także archiwalne nagrania samych poetów oraz piosenki ze słowami ich wierszy.

Prawdziwą wisienką na tym, jakże wysoce kulturalnym, polskim torcie był występ Adama Gusowskiego i Piotra Mordela z Klubu Polskich Nieudaczników z Berlina w satyrycznym show pt. „Keine angst vor den Polen! Sie wollen nur spielen!“, który zgromadził sporą grupę widzów. Club der Polnischen Versager (Klub Polskich Nieudaczników) to popularna polsko-niemiecka instytucja kulturalna w Berlinie, która nie chce być częścią powszechnej propagandy sukcesu, lecz przekonywać, że niepowodzenia mają swoje dobre strony i czasem warto ich doświadczać.

My wszyscy, uczestnicy naszej Zadymki mieliśmy niewątpliwie kolejną okazję do spotkań, rozmów i refleksji. W trakcie imprezy usłyszałam od jednej z uczestniczek, że rzuciłam się na głęboką wodę chcąc przybliżyć zarówno Polakom, jak i Niemcom mieszkającym w Hanowerze polską tradycję kulturową poprzez poezje i wielkie postaci tejże kultury. Tak, rzuciłam się i udało się. W sumie na wszystkich pokazach widzów było dużo, tylko szkoda, że tak mało polskich!!! Niespodzianka? Radosna konstatacja, że można wbrew wielu malkontentom zgromadzić w Niemczech miłośników naszej kultury, kiedy tylko mamy coś ciekawego do pokazana. A rodacy... no cóż...ci co byli mieli dużo radości, a ci co nie przyszli niech żałują.

Będzie jeszcze jedna okazja do nadrobienia zaległości ponieważ po ostatnim Spotkaniu Polskim w Rezydencji Konsula Generalnego w Hamburgu, które poświęcone było Czesławowi Miłoszowi, Pan Konsul A. Osiak i Pani K. Kowalska zachęcili mnie do wspólnej kontynuacji pomysłu. W pierwszy weekend grudnia, czyli 03. i 04. 12. w tym samym miejscu zrealizujemy Zadymkę Kulturalną Bis czyli wieczór z poezją Wisławy Szymborskiej i... Zbigniewa Herberta. Natomiast w ramach Spotkań Polskich w styczniu 2012 r. będzie można zapoznać się z wystawą i filmem o Krzysztofie Kieślowskim. Dodatkowymi punktami tych wieczorów będą także akcenty lokalne, tj. czytania poezji poetów zamieszkałych w Hanowerze i w Berlinie. O szczegółach już niebawem zawiadomi Państwa Konsulat. Chwila poezji każdemu się przyda.

 

Reporter